Advertisement
rozwińzwiń

Jak zobaczyć świat

Okładka książki Jak zobaczyć świat Nicholas Mirzoeff
Okładka książki Jak zobaczyć świat
Nicholas Mirzoeff Wydawnictwo: Karakter Seria: Mówi muzeum publicystyka literacka, eseje
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Seria:
Mówi muzeum
Tytuł oryginału:
How to See the World
Wydawnictwo:
Karakter
Data wydania:
2016-05-16
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-16
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365271112
Tłumacz:
Łukasz Zaremba
Tagi:
fotografia eseje kultura wizualna społeczeństwo globalne Łukasz Zaremba
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
104 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
270
119

Na półkach:

fantastyczna ksiazka, która otwiera oczy na wiele z pozoru oczywistych spraw wokół nas, na które jednak często nie zwracamy uwagi. to dla mnie kompendium światowych zmian przez ostatnich 200-300 lat na wielu polach.

jestem bardzo ciekawa, jak wyglądałaby druga część, jeśli by powstała. od czasu wydania książki, a był to ledwie 2016 rok, wydarzyło się tak wiele!

fantastyczna ksiazka, która otwiera oczy na wiele z pozoru oczywistych spraw wokół nas, na które jednak często nie zwracamy uwagi. to dla mnie kompendium światowych zmian przez ostatnich 200-300 lat na wielu polach.

jestem bardzo ciekawa, jak wyglądałaby druga część, jeśli by powstała. od czasu wydania książki, a był to ledwie 2016 rok, wydarzyło się tak wiele!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
339
102

Na półkach:

Ciekawa i wartościowa książka, niestety w wielu fragmentach już niezbyt aktualna. Pokazuje wiele wątków, które się zdezaktualizowały. To oczywiście potwierdza tezę o dynamicznych zmianach na świecie i pędzącej globalizacji.

Gdybym miała wskazać jedną refleksję po, powiedziałabym że świat potrzebuje empatii.

Ciekawa i wartościowa książka, niestety w wielu fragmentach już niezbyt aktualna. Pokazuje wiele wątków, które się zdezaktualizowały. To oczywiście potwierdza tezę o dynamicznych zmianach na świecie i pędzącej globalizacji.

Gdybym miała wskazać jedną refleksję po, powiedziałabym że świat potrzebuje empatii.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
489
121

Na półkach: ,

Temat dla mnie zupełnie nowy, czytałam jako laik. Przystępnie napisana, sensowne i dobrze omówione ilustracje. Jest to coś w rodzaju bardzo dobrego podręcznika czy wprowadzenia do tematu.

Temat dla mnie zupełnie nowy, czytałam jako laik. Przystępnie napisana, sensowne i dobrze omówione ilustracje. Jest to coś w rodzaju bardzo dobrego podręcznika czy wprowadzenia do tematu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
130
78

Na półkach: , ,

Ciekawe spojrzenie na to, jak postrzegamy świat. Autor słusznie przypomina, że wszyscy patrzą, ale nie wszyscy widzą, a obrazy, którymi jesteśmy bombardowani coraz częściej nie są odzwierciedleniem rzeczywistości. Ale ich cel jest inny. Poprzez to, jak je czytamy, sama rzeczywistość się zmienia.

Czy to jednak jest tak odkrywcze? Moim zdaniem nie. Jest dość oczywiste, że poprzez rozwój technologii i popularność social media, sposób porozumiewania się został zdominowany przez obrazy nieruchome oraz filmy. Czy stają się one jakimś nowym, uniwersalnym językiem? Wydaje się, że zawsze były. Po prostu czasy się zmieniły - jest to pierwszy raz 'język' masowy.

Książka trochę się 'rozłazi', sprawia często wrażenie worka, do którego autor wrzucił wszystko, o czym akurat myślał. Wiele informacji nie jest odkrywczych - ale to zapewne zależy od czytającego.

Napisana ciekawym językiem, dobrze się czyta.

Ciekawe spojrzenie na to, jak postrzegamy świat. Autor słusznie przypomina, że wszyscy patrzą, ale nie wszyscy widzą, a obrazy, którymi jesteśmy bombardowani coraz częściej nie są odzwierciedleniem rzeczywistości. Ale ich cel jest inny. Poprzez to, jak je czytamy, sama rzeczywistość się zmienia.

Czy to jednak jest tak odkrywcze? Moim zdaniem nie. Jest dość oczywiste, że...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
239
68

Na półkach: ,

powiem, że nawet forma jest taka jak nasza współczesność.

powiem, że nawet forma jest taka jak nasza współczesność.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
398
288

Na półkach:

Swego czasu miałam okazję poznać nieco dziedzinę sztuki jaką jest fotografia i wielu ludzi kreujących świat za jej pomocą. Pracowałam w miejscu, gdzie było wielu artystów, a także ,,samozwańczych fotografów" amatorów - jednak pomiędzy tymi dwoma typami granice zaczynają się zacierać, gdyż w dzisiejszym świecie obrazy produkuje w zasadzie każdy. Jako że moje zainteresowania dotyczyły zarówno sztuki jak i socjologii (miałam epizod ze studiami na tym kierunku) uwielbiam obserwować jak to co ludzie widzą na nich wpływa. Książką ,,Jak zobaczyć świat" ukazuje bardzo szeroki kontekst naszego patrzenia - zarówno z punktu widzenia obecnej globalizacji, jak i historii, która odcisnęła piętno na współczesnym spojrzeniu na świat. Ta lektura jest dla mnie zbiorem niezwykle trafnych spostrzeżeń i niebanalnych nawiązań, przekłada zagadnienia kultury wizualnej na ,,chłopski rozum" skłaniając do przemyśleń nad wieloma aspektami codzienności i spojrzenia na nią. Nie na darmo przyjmuje się że większość ludzi jest wzrokowcami - a moc ludzkiego oka to nie tylko jego zasięg poszerzony dzięki stałemu dostępowi do Internetu. Ogromną rolę w procesie patrzenia odgrywają choćby czynniki biologiczne kształtujące się także dzięki zmianiąjącym sposobom patrzenia i nowoczesnym technologiom (choćby gry komputerowe mają wpływ na to jak patrzymy). Wszak na spojrzenie nie mniejszy wpływ ma mozg niż oko - świadomie lub mniej świadomie patrzymy na otaczającą nas rzeczywistość, która dzięki ekranom znacznie poszerzyła swe granice. I te spojrzenia kreują naszą teraźniejszość niektóre mechanizmy utrwalając (np. podziały społeczne, niektórych rzeczy nie dostrzegamy bo nie chcemy),a także tworząc nowe zjawiska (np. dobrze znane selfie). Świat się zmienia i zmieniają się ludzie, zmienia się to co widzimy i zmieniają się te spojrzenia - wszystko na naszych oczach...

Swego czasu miałam okazję poznać nieco dziedzinę sztuki jaką jest fotografia i wielu ludzi kreujących świat za jej pomocą. Pracowałam w miejscu, gdzie było wielu artystów, a także ,,samozwańczych fotografów" amatorów - jednak pomiędzy tymi dwoma typami granice zaczynają się zacierać, gdyż w dzisiejszym świecie obrazy produkuje w zasadzie każdy. Jako że moje zainteresowania...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
501
135

Na półkach:

świetna, choć początek na to nie wskazuje. Słowo od tłumacza sprawia wręcz wrażenie, że książka będzie hermetyczna i trochę o… niczym. Ale Mirzoeff pisze bez zadęcia, potoczyście, tak, że zapada to w pamięć (a tłumacz dobrze tłumaczy :-). Żyjemy w świecie obrazów, a czym to skutkuje, poczytajcie sami.

świetna, choć początek na to nie wskazuje. Słowo od tłumacza sprawia wręcz wrażenie, że książka będzie hermetyczna i trochę o… niczym. Ale Mirzoeff pisze bez zadęcia, potoczyście, tak, że zapada to w pamięć (a tłumacz dobrze tłumaczy :-). Żyjemy w świecie obrazów, a czym to skutkuje, poczytajcie sami.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
846
658

Na półkach: , , ,

"Gdy już nauczymy się widzieć świat, wykonamy dopiero jeden z kroków do celu. Celem jest zmiana świata."



Uwielbiam ten stan kiedy zajawiam się na coś co do tej pory było dla mnie dziedziną kompletnie nie znaną. To naprawdę rewelacyjne uczucie kiedy poznajesz pewne aspekty otaczającej rzeczywistości jakby na nowo, z nieznanej dotąd perspektywy. Jeszcze parę dni temu nie wiedziałem nawet, że istnieje takie pojęcie jak "kultura wizualna' , a tym bardziej jest dla mnie zaskoczeniem iż jest ona przedmiotem tak licznych badań i rozmaitych analiz jej wpływu na współczesnego człowieka. w swojej książce utożsamia tzw. 'kulturę wizualną" z tym wszystkim co determinuje to jak widzimy świat który nas otacza, zarówno naturę jak i wytwory człowieka. Nie jest bowiem tak bardzo ważne co widzimy, ale jaką wagę przypisujemy tym obrazom jak również dlaczego akurat w taki a nie inny sposób interpretujemy to co wychwytuje nasze oko. Dlatego też mówimy o swoistej kulturze, bo nasz sposób widzenia jest w znacznym stopniu zależny od przetwarzania, a nie rzeczywistego wyglądu obiektu. Tak przynajmniej ja interpretuje to pojęcie, jednak muszę zaznaczyć że właśnie ta książka jest tak naprawdę pierwszym opracowaniem które dostarczyło mi usystematyzowanej wiedzy na ten temat i mogę się mylić w swojej interpretacji.

"Jak zobaczyć świat" Nicholas Mirzoeffa to książka, którą wiedziałem że muszę przeczytać, bo bardzo mnie zaintrygowała na skutek entuzjastycznej wręcz recenzji którą znajdziecie na Cocteau & Co., a którą to recenzję jak i całego bloga serdecznie polecam. Jednocześnie przyznam się szczerze, że mocno się obawiałem na ile sobie z przyswojeniem jej poradzę z uwagi na fakt, iż jest to tematyka wydawałoby się zupełnie mi obca. Jak się okazało w trakcie lektury , tematyka jest mi jak najbardziej znajoma, jak zresztą większości myślących i analizujących procesy społeczne ludzi tyle że nie znalem jak dotąd fachowego nazewnictwa tychże właśnie procesów. Poza tym "Jak zobaczyć świat" jest tytułem bardzo przewrotnym ponieważ nie chodzi tu tak naprawdę tylko o obraz ( choć ten jak się można było spodziewać zajmuje istotne miejsce w tej książce) ale o całościowe spojrzenie na świat i tworzący go system połączeń. Mirzoeff bardzo przypadł mi do gustu, gdyż widać iż jest to postać mocno zaangażowana i skoncentrowana na niesieniu swego rodzaju posłania, które najprościej można zawrzeć w cytacie od którego zacząłem tą recenzję. Zwraca on naszą uwagę na fakt, iż tradycyjne formy postrzegania otaczającego świata muszą ulec diametralnej zmianie i dostosować się do ciągle zwiększającego się tempa przemian społecznych. Przemiany te spowodowały iż nie możemy sobie już pozwolić na delektowanie się obrazem w spokoju, gdyż jesteśmy bombardowani milionami obrazów w bardzo krótkich odstępach czasu. Musimy się uczyć ten obraz przetwarzać w lepszy sposób, pobudzać naszą wyobraźnię celem lepszego wnioskowania i co za tym idzie reagować. Obserwacja musi być mocno uczestnicząca. Patrzenie musi być procesem globalnym, bo czy chcemy czy nie globalizacja się dokonała i mimo że mogą się nam nie podobać jej efekty dla niektórych grup społecznych to tak naprawdę już pewnych rzeczy nie cofniemy. Możemy się natomiast zatrzymać, bo w przeciwnym razie jesteśmy na najlepszej drodze do samozagłady. A wszystko poprzez kulturową ślepotę.

Nicholas Mirzoeff podzielił swoją książkę na rozdziały, a każdy z nich poświęcił innemu wymiarowi kultury wizualnej, natomiast na sam koniec widzimy, że a tak naprawdę każda z tych pozoru różnych części jest częścią całości. To jak widzimy siebie jest wynikiem różnych czynników zewnętrznych, takich jak trendy kulturowe, wkodowane nam na drodze technik manipulacyjnych przekazy że strony mediów, machin reklamowych. To co widzimy jest mocno kreowane w każdej niemal sekundzie przez nas samych. Obraz wykorzystywany jest do podboju natury, do wojny, do wywierania wpływu na innych ludzi, do zyskiwania kontroli, a wreszcie - tak jak nigdy jeszcze dotąd - obraz zastępuje i wręcz wypiera inne formy komunikacji zyskując na znaczeniu w sposób momentami przerażający. W trakcie lektury uświadomiłem sobie, że nawet pisząc ten tekst przekażę go dalej za pomocą zdjęcia na instagramie czy opatrzę go zdjęciem w poście na Facebooku, które to zdjęcie bardziej oddziaływuje na odbiorcę niż widniejący obok niego fragment tekstu. Fascynujące jest to jak mocno zyskał na znaczeniu obraz w nowoczesnym społeczeństwie w dobie internetu.

Dla mnie osobiście najbardziej znaczące i dające do myślenia były te fragmenty kiedy autor na koniec swej książki skupia się na znaczeniu tzw. wizualnego aktywizmu czyli szeroko rozumianych interakcji jednostki z innymi przy pomocy mediów społecznościowych. Aktywizacja taka służy organizowaniu się mieszkańców miast globalnych w grupy mające na celu wywarcie wpływu na elity rządzące. Tym samym za pomocą mediów społecznościowych bazujących w tym przypadku na obrazie w postaci tzw. "memów" czy rozmaitych form dokumentalizowania rzeczywistości w postaci choćby filmów na YouTube odosobnione i wyrzucone poza nawias jednostki łączą się i dokonują przemian. Za przykład służy tutaj "arabska wiosna", "protesty na Ukrainie", czy sprzeciw wobec nieuzasadnionego użycia siły przez policję. Jednym słowem nastawiłem się głównie na książkę o obrazie, a dostałem opracowanie rzucające nowe światło na procesy rządzące współczesnym społeczeństwem, przyczyny gwałtu człowieka na naturze, wymierania gatunków, mechanizmów władzy. Tyle tematów w tak krótkiej w sumie książce, a do tego opowiedziane w sposób bardzo interesujący. Jednym słowem książka "Jak zobaczyć świat" podobnie jak jeszcze niedawno przeze mnie entuzjastycznie odebrany "Głód" Martina Caparrós‎a spełnia jedną podstawową funkcję - zwiększa świadomość tego co dzieje się wokół nas. Kto chce żyć w błogiej nieświadomości niech nie czyta. Kto nie lubi żyć w błogiej nieświadomości, a przecież człowiek jest przecież istotą świadomą niech koniecznie przeczyta obie pozycje!


osinskipoludzku.blogspot.com

"Gdy już nauczymy się widzieć świat, wykonamy dopiero jeden z kroków do celu. Celem jest zmiana świata."



Uwielbiam ten stan kiedy zajawiam się na coś co do tej pory było dla mnie dziedziną kompletnie nie znaną. To naprawdę rewelacyjne uczucie kiedy poznajesz pewne aspekty otaczającej rzeczywistości jakby na nowo, z nieznanej dotąd perspektywy. Jeszcze parę dni temu nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
472
39

Na półkach: , , ,

Czy jesteśmy tego świadomi, czy nie żyjemy w kulturze wizualnej. Obraz i wizualność zdominowały wszystkie sfery życia współczesnych społeczeństw od, coraz mniej intymnego, życia codziennego po globalną politykę, nie wyłączając trwających konfliktów zbrojnych. Coraz trudniej oprzeć się wrażeniu, że słynne prowokacyjne hasło Pics or it didn’t happen nie jest wyłącznie żartem, zwłaszcza iż to często od widzialności niektórych wydarzeń zależy ich bieg, a nawet życie ludzi, którzy biorą w nich udział. Najnowsza książka Nicholasa Mirzoeffa „Jak zobaczyć świat” podejmuje tę, i wiele innych kwestii, dotyczących współczesnej kultury wizualnej i ewolucji naszego postrzegania świata. Jest to lektura obowiązkowa, dla każdego kto chce zrozumieć otaczającą nas rzeczywistość i drogę jaką ludzkość przebyła, aby znaleźć się w miejscu, w którym znajduje się obecnie. (...)

„Jak zobaczyć świat” jest więc wspaniałą lekturą nie tylko dla czytelnika pragnącego dowiedzieć się czegoś więcej na temat kultury wizualnej, ale także dla tych wszystkich, którzy są wrażliwi na rzeczywistość, i którym rozwój naszej planety oraz przyszłość żyjących na niej ludzi nie są obojętne. Ostatecznie, w książce Mirzoeffa, bardziej niż o kształtowanie wrażliwości wizualnej odbiorcy, chodzi o rozwój jego wrażliwości społecznej, a wizualność ma być wyłącznie jednym z narzędzi ułatwiającym zrozumienie i „naprawienie” współczesnego świata.

Fragment recenzji ze strony Cocteau & Co. Całość dostępna pod: cocteauandco.pl/jak-zobaczyc-swiat-nicholas-mirzoeff/

Czy jesteśmy tego świadomi, czy nie żyjemy w kulturze wizualnej. Obraz i wizualność zdominowały wszystkie sfery życia współczesnych społeczeństw od, coraz mniej intymnego, życia codziennego po globalną politykę, nie wyłączając trwających konfliktów zbrojnych. Coraz trudniej oprzeć się wrażeniu, że słynne prowokacyjne hasło Pics or it didn’t happen nie jest wyłącznie żartem,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    317
  • Przeczytane
    143
  • Posiadam
    39
  • Ulubione
    5
  • Teraz czytam
    5
  • Eseje
    4
  • Fotografia
    2
  • Przeczytane 2016
    2
  • 2018
    2
  • 2020
    2

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jak zobaczyć świat


Podobne książki

Przeczytaj także