Justyna

Profil użytkownika: Justyna

Wałbrzych Kobieta
Status Czytelniczka
Aktywność 4 dni temu
1 038
Przeczytanych
książek
1 102
Książek
w biblioteczce
512
Opinii
3 189
Polubień
opinii
Wałbrzych Kobieta
Dodane| 7 książek
Strony www:
Lubię książki. Redaktor w sztukater.pl, członek Klubu Recenzenta nakanapie.pl Otwarta na recenzenckie propozycje.

Opinie


Na półkach:

Historie o podróżach w czasie od zawsze mnie fascynowały. Bo co gdyby przeżyć życie jeszcze raz? I jeszcze raz? I jeszcze raz….?

43-letni Jeff Winston umiera na zawał serca w 1988 roku. Zarówno kariera zawodowa jak i małżeństwo nie ułożyło się po jego myśli. Pewnego ranka budzi się w swoim pokoju w akademiku i… jest rok 1963. Niespodziewana śmierć staje się szansą od losu gdy uświadamia sobie, że nie tyle potrafi przewidzieć przyszłość, ale dokładnie wie co się wydarzy. W „drugim” życiu Jeff wytrwale nie dopuszcza do powstania błędów, realizuje marzenia, umiejętnie kieruje życiem osobistym by wytrwać w małżeństwie, wie jak dążyć do bogactwa. Nie ma świadomości jednak, że to co zdobył jest nietrwałe, a w kolejnym życiu będzie musiał się z tym zmierzyć na nowo. A w kolejnym na nowo… I na nowo…

Czy możliwość podróży w czasie okaże się wolnością czy więzieniem? Szansą czy udręką?

Ken Grimwood w „Powtórce” zastosował dość posty schemat przenoszenia się w czasie. Kiedy jedno życie się kończy razem z bohaterem przeskakujemy do nowego życia. I tu przyznaję miałam obawy, że moja wyobraźnia nie nadąży za pomysłem autora – na szczęście łatwo się zorientować i przyswoić nowe warianty głównego bohatera.

Prócz zmieniających się życiorysów Jeffa w książce pojawia się klimat Ameryki lat. 60., 70. i 80., wszystkie najważniejsze wydarzenia i zmiany społeczno-obyczajowe. Na kartach powieści pojawiają się też fikcyjne filmy, dzieła sztuki czy książki.

„Powtórka” została wydana w 1987 roku (pierwsze polskie wydanie to 2002 rok). Śmiem twierdzić, że powieść absolutnie się nie zestarzała, ani zdezaktualizowała; a jej wznowienie nadało jej nowego wymiaru. Kiedy bohater trafia do kolejnych dziesięcioleci odkrywa alternatywne wizje przyszłości. Powieść napisana jest przystępnym językiem i bliżej jej do obyczajowej, z nutką filozoficznych rozważań, niż do science-fiction. Fabuła jest statyczna i koncentruje się na przeżyciach bohaterów, ich psychice, dążeniu do celów. Dobitnie uświadamia, że każda podejmowana decyzja niesie za sobą poważne konsekwencje. Na koniec lektury pojawia się refleksja – co ma być, to będzie; i nie wiadomo jakbyśmy się starali tego nie zmienimy.

Powieść Kena Grimwooda to wyjście poza czytelniczą strefę komfortu, do czego i Was zachęcam. Bo co gdyby przeżyć życie jeszcze raz? I jeszcze raz? I jeszcze raz….?

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Rebis

Historie o podróżach w czasie od zawsze mnie fascynowały. Bo co gdyby przeżyć życie jeszcze raz? I jeszcze raz? I jeszcze raz….?

43-letni Jeff Winston umiera na zawał serca w 1988 roku. Zarówno kariera zawodowa jak i małżeństwo nie ułożyło się po jego myśli. Pewnego ranka budzi się w swoim pokoju w akademiku i… jest rok 1963. Niespodziewana śmierć staje się szansą od losu...

więcej Pokaż mimo to


Na półkach:

Literatura skandynawska zajmuje na mojej półce szczególne miejsce. Srogi i zimny klimat, bohaterowie z charakterem, nie zawsze szczęśliwe zakończenie historii. „Dni w historii ciszy” Merethe Lindstrøm to kolejne spotkanie, tym razem z pisarką z Norwegii.

Eva i Simon od wielu lat są małżeństwem. Mają własny dom i pomoc sprzątającą. Ich trzy dorosłe córki już dawno wyprowadziły się z rodzinnego domu, mają własne rodziny. W życie małżonków wkradła się rutyna, ale jest to dla nich bezpieczny grunt. Wiele lat temu zawarli pakt, że nie będą rozmawiać o przeszłości. Z upływem lat okazuje się, że zmowa milczenia nie przynosi nic dobrego – Simon rozpamiętuje historię rodziny, Eva coraz częściej wraca do wydarzenia sprzed lat kiedy do ich domu wkradł się intruz. Simon – zamyka się w sobie, kontakt z otoczeniem ogranicza do komunikatywnych wyrażeń, powitania i podziękowania, by z czasem zamilknąć na dobre. Eva próbuje wyrwać się dominującej izolacji i ciszy.

„Dni w historii ciszy” pozbawione są wartkiej akcji, ba! akcji w ogóle tu nie znajdziecie. Co prawda rozpoczyna się rodem z thrillerów, ale to dramat rodzinny, w którym głównym bohaterem jest cisza rodzinnej tajemnicy. Narracja jest pierwszoosobowa, co jeszcze bardziej potęguje rosnącą między Evą i Simonem ciszę. To historia o relacjach w rodzinie, przeszłości, która mackami wkrada się w teraźniejszość, traumie przekazywanej na kolejne pokolenia, pragnieniach i samotności. To też historia o przemijaniu – Eva akceptuje starość, choć nie do końca jest zadowolona z postępującej ułomności ciała i umysłu. Niektórych czytelników ta powieść nie zadowoli (a nawet poczują znużenie w trakcie lektury) – jest monotonna, w dużej części przygnębiająca.

Życie nie jest czarno-białe. Nie ma rzeczy oczywistych. Nie ma prostych rozwiązań. „Dni w historii ciszy” nie są książką wybitną, ale mogą być odskocznią od książek, które czytamy na co dzień.

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu ArtRage.

Literatura skandynawska zajmuje na mojej półce szczególne miejsce. Srogi i zimny klimat, bohaterowie z charakterem, nie zawsze szczęśliwe zakończenie historii. „Dni w historii ciszy” Merethe Lindstrøm to kolejne spotkanie, tym razem z pisarką z Norwegii.

Eva i Simon od wielu lat są małżeństwem. Mają własny dom i pomoc sprzątającą. Ich trzy dorosłe córki już dawno...

więcej Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Przyznam szczerze, że jakiś czas temu kryminały polskich autorów zaczęłam omijać szerokim łukiem. Przez powtarzalny motyw, płaskich bohaterów i zakończenia bez zaskoczenia straciłam do tego gatunku całe serce. „Robakom w ścianie” Hanny S. Białys postanowiłam dać szansę.
AKCJA to schyłek lat 90. XX wieku, Bydgoszcz. Konflikt między Toruniem a Bydgoszczą trwa od przeszło sześciu wieków – Krzyżacy zabronili handlu z tzw. „polskim brzegiem”, w odwecie bydgoszczanie przypuszczali ataki na polskie statki; Bydgoszcz – miasto robotnicze, które od władz komunistycznych otrzymało wsparcie finansowe, Toruń – miasto inteligenckie, które było marginalizowane. Akcja „Robaków” umiejscowiona jest w Bydgoszczy, rodzinnym mieście autorki, które to ją ukształtowało i zainspirowało do napisania książki. Obecny jest porządek, by akcje powieści umiejscawiać w poprzednim stuleciu. Sentyment? Łatwiej pisać, o tym co było?
BOHATEROWIE Głównym bohaterem samoczynnie staje się komisarz Marek Bondys. I jak dla mnie jest on połączeniem wielu dotąd spotkanych bohaterów. Próbuje być oschły i niedostępny, w głębi duszy jest troskliwy i opiekuńczy. Słucha ciężkiej muzyki i… układa puzzle. Trochę za mało skupienia na innych bohaterach, co sprawia że dla czytelnika stają się oni niewidzialni.
JĘZYK I STYL Tempo powieści jest odpowiednie – nie ma przydługich fragmentów, mimo wielowątkowości łatwo można powkładać poszczególne wątki do właściwych przegródek. Mimo sporej objętości – ponad 500 stron – czyta się zaskakująco szybko. Morderca działa wyjątkowo brutalnie, na szczęście autorka oszczędziła brutalnych opisów – to duży plus. Język mieszany, momentami bardziej literacki, często powszechny, nie brak „podwórkowej gwary”. W przeważającej większości nic nie zgrzyta.
FABUŁA I GRAFIKA Ciekawym zabiegiem jest umieszczenie grafik robali w całej książce (przepraszam, że zdradzam – być może – niespodziankę). Podczas porannego spaceru z psem, młoda dziewczyna znajduje okaleczone zwłoki młodego mężczyzny. Śledztwem kieruje Bondys wraz z ekipą (oczywiście, w komisariacie pojawia się dwójka świeżaków, młodych policjantów bez doświadczenia). Czy to sprawka seryjnego? Czy śledczym uda się szybko dorwać mordercę?
Powtórzę za innymi opiniami – jak na debiut, całkiem udany; zapowiada całkiem udany cykl. Niezrozumiały był dla mnie wątek homoseksualny, jako jeden z motywów morderstwa. Śmiem twierdzić, że to próba wpisania się we wszechobecną modę. Metafora z robakami, trochę przekombinowana (być może tylko dla mnie). Powieść z pewnością przypadnie do gustu mieszkańcom Bydgoszczy, sporo tutaj elementów historii miasta czy urbanistyki.
W trakcie lektury, bawiłam się dobrze (oj, dzieje się!) – a o to w czytaniu chodzi. Czytajcie.

Recenzja powstała w ramach akcji recenzenckiej Wydawnictwa SQN

Przyznam szczerze, że jakiś czas temu kryminały polskich autorów zaczęłam omijać szerokim łukiem. Przez powtarzalny motyw, płaskich bohaterów i zakończenia bez zaskoczenia straciłam do tego gatunku całe serce. „Robakom w ścianie” Hanny S. Białys postanowiłam dać szansę.
AKCJA to schyłek lat 90. XX wieku, Bydgoszcz. Konflikt między Toruniem a Bydgoszczą trwa od przeszło...

więcej Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika Justyna

z ostatnich 3 m-cy

Tu pojawią się powiadomienia związane z aktywnością użytkownika w serwisie


ulubieni autorzy [7]

Gregory David Roberts
Ocena książek:
7,2 / 10
3 książki
1 cykl
Pisze książki z:
89 fanów
Anne B. Ragde
Ocena książek:
6,8 / 10
7 książek
2 cykle
Pisze książki z:
41 fanów
Hanya Yanagihara
Ocena książek:
7,3 / 10
4 książki
0 cykli
Pisze książki z:
263 fanów

statystyki

W sumie
przeczytano
1 038
książek
Średnio w roku
przeczytane
80
książek
Opinie były
pomocne
3 189
razy
W sumie
wystawione
971
ocen ze średnią 5,7

Spędzone
na czytaniu
6 912
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
1
godzina
39
minut
W sumie
dodane
0
cytatów
W sumie
dodane
7
książek [+ Dodaj]